Na stronie wroclaw-future.eu zebrano historie o innowacyjnych projektach, które kształtują nowe oblicze Wrocławia – miejską infrastrukturę, technologie… A dziś zajrzymy nieco głębiej – tam, gdzie te idee dopiero się rodzą. W społecznościach, które łączą ludzi z różnych firm, branż i z różnym doświadczeniem, ale z jednym celem: tworzyć produkty, które mają znaczenie. Artykuł opowie o tym, jak działa ProductTank we Wrocławiu, czym wyróżnia się ta inicjatywa, jaką rolę odgrywa w rozwoju miasta i co będzie dalej.
ProductTank: globalna idea z lokalnym sercem
ProductTank to międzynarodowa sieć społeczności, która zrzesza specjalistów w dziedzinie zarządzania produktem. Została założona w 2010 roku w Londynie jako seria spotkań dla osób tworzących produkty cyfrowe. Dziś ProductTank działa w ponad 200 miastach na całym świecie – a Wrocław jest jednym z nich.
Lokalna grupa pojawiła się w 2018 roku. Od tego czasu regularnie gromadzi product managerów, projektantów, analityków, startupowców – wszystkich, którzy są zainteresowani tym, jak powstają nowoczesne usługi i aplikacje. Format jest prosty i nieformalny: krótkie wystąpienia prelegentów z różnych firm, dyskusje, pytania, a po części oficjalnej – piwo i rozmowy na żywo.
Jednak za tą prostotą i swobodą kryje się głębsza misja. ProductTank to przestrzeń, gdzie można nie tylko zdobywać nową wiedzę, ale także dzielić się własną. To miejsce, gdzie startupy spotykają potencjalnych mentorów, a podejścia produktowe omawiają ludzie ze środowisk korporacyjnych, freelancerskich, a nawet akademickich. Społeczność jest z zasady otwarta i niezależna – nie jest związana z żadną konkretną firmą, dzięki czemu interesy biznesu nie dominują nad interesami ludzi.
Dlaczego społeczność jest ważna dla Wrocławia

Wrocław dawno przestał być jedynie historycznym centrum z piękną architekturą. To jedno z najbardziej dynamicznych miast w Polsce, które pewnie kształtuje swoją tożsamość jako hub technologiczny. Działają tu dziesiątki firm IT, w tym międzynarodowi gracze, tacy jak Nokia, IBM, Google, a także silne lokalne marki – na przykład LiveChat czy Infermedica. I właśnie w takich miastach szczególnie potrzebne są organizacje, gdzie nowe idee mogą kiełkować jeszcze zanim zostaną podchwycone przez rynek. Takie społeczności funkcjonują obok instytucjonalnych centrów innowacji, takich jak Wrocławski Park Technologiczny (WPT), który od lat pełni rolę jednego z kluczowych hubów dla startupów, nauki i biznesu w mieście.
ProductTank jest właśnie taką platformą. Nie pretenduje do roli akceleratora czy funduszu inwestycyjnego, za to pełni rolę „społecznego kleju” dla społeczności produktowej. To miejsce, gdzie startupowcy mogą wyjść z bańki informacyjnej, głębiej zrozumieć potrzeby użytkowników, przetestować hipotezy jeszcze przed rozpoczęciem rozwoju. Gdzie doświadczeni menedżerowie z dużych firm dzielą się historiami porażek i sukcesów, co często jest bardziej wartościowe niż jakikolwiek kurs online.
Takie inicjatywy sprzyjają narodzinom nowych kolaboracji, inicjatyw, a z czasem i produktów. I w końcu wpływają na jakość lokalnego środowiska biznesowego: rośnie kultura wzajemnej interakcji, otwartość na feedback, uwaga na użytkownika. A zatem i na zmiany na poziomie miasta. Niezależnie od tego, jak globalna jest innowacja, zawsze zaczyna się od rozmowy w swojej okolicy.
Co dalej: rozwój, partnerstwa, nowe formaty

Mimo skromnego rozmiaru – około 750 uczestników na Meetup – ProductTank we Wrocławiu stabilnie rośnie. Głównym zadaniem jest skalowanie społeczności, nie tracąc tej swobodnej i przyjaznej atmosfery, która przyciąga ludzi. Już teraz tematyka spotkań waha się od myślenia produktowego po modele biznesowe i UX, a format jest bliższy twórczemu dialogowi niż wykładowi.
Na przykład, na jednym z wcześniejszych MeetUpów (#2) prelegenci omawiali przejście od modelu liniowego (pipeline) do platformy na przykładzie LiveChat, wyjaśniali, jak międzykulturowe zespoły reaktywnie adaptują się do skalowania – prelegenci rekomendowali koncepcję „debugger for cultural differences” i otwarcie odpowiadali na pytania publiczności. Temat ProductTank #7 skupiał się natomiast na produktywnym wykorzystaniu Jira: prelegentka pokazywała, jak konfiguracja narzędzia zmieniła jej podejście do planowania produktu i pracy z zespołem.
W przyszłości ProductTank może stać się nie tylko klubem zainteresowań, ale punktem wejścia na scenę startupową dla ambitnych zespołów. Partnerstwa z uniwersytetami, akceleratorami czy parkami technologicznymi pozwolą na organizowanie warsztatów, klinik produktowych, praktycznych dyskusji. W szczególności format klinik produktowych mógłby dać nowicjuszom możliwość uzyskania feedbacku od doświadczonych product managerów w nieformalnej atmosferze.
Do udziału zaproszeni są wszyscy: nie trzeba mieć tytułu ani doświadczenia – wystarczy chęć dzielenia się pomysłami, słuchania innych i zadawania pytań. Taka otwartość i prawdziwe zaangażowanie tworzą tę innowacyjną tkankę miasta, której nie widać na oficjalnych mapach, ale to właśnie ona pozwala ideom przekształcać się w to, co czyni nasze życie ciekawszym i wygodniejszym.
Również politycy zmieniają nasze życie, choć daleko nie zawsze na lepsze. Właśnie dlatego tacy ludzie, jak pisarka Olga Tokarczuk, wolą aktywnie mówić o swoich poglądach, a nie milczeć. A społeczność ProductTank wpływa na miasto w nieco inny sposób. Tworzy coś użytecznego, starając się być inicjatorem nieoczekiwanych i kreatywnych innowacji.